Terapia dzieci - KATARZYNA CHOCHEL KUBIAK
Jak wyglądają spotkania z dziećmi?

W zależności od wieku, dzieci opowiadają o sobie stosując róne metody: zabawę, rysunek, rozmowę. W ten sposób wyrażają się najpełniej, najbardziej spontanicznie i jednocześnie najgłębiej. U dzieci młodszych stosuję tzw. niedyrektywną terapię zabawą, u starszych, młodzieży ogólne zasady są podobne, tylko podstawowym kanałem komunikacji jest rozmowa.

Drogą terapii jest pomoc dziecku w odkrywaniu jego najgłębszych pragnień, potrzeb i znajdowanie możliwych sposobów ich realizacji. Czasami zostało to przyćmione przez jakieś trudne i bolesne wydarzenia, czasami przez specyficzną, codzienną sytuację społeczną, z jaką dziecko się spotyka. Ważne jest np. zaspokojenie tzw. potrzeby pozytywnego stosunku wobec dziecka, które czasem gubi się w procesie wychowywania albo wśród własnych, trudnych emocji przeżywanych przez dorosłych. Do rozwoju człowiek potrzebuje możliwości bycia sobą, akceptacji siebie przez siebie i innych.

Gdy jakieś potrzeby rozwojowe dziecka są nie zaspokojone, to reaguje ono na różne sposoby:

buntem przeciwko swojej aktualnej sytuacji wyrażającym się np. w agresji;
lękiem, wycofaniem się, zamykaniem się z sobie;
nadmiernym uzależnieniem się od osób znaczących, infantylizmem, robieniem wszystkiego tylko po to, by przypodobać się innym;
smutkiem.

Zadaniem dziecka w czasie terapii jest poznanie własnych uczuć, mechanizmów działania oraz znalezienie sposobów konstruktywnego realizowania tego co jest dla niego ważne.

Praca oparta jest na stopniowo pogłębiającym się zaufaniu, dlatego nie da się jej przyspieszać, a naciski na dziecko czasami przynoszą odwrotny skutek. Zdarza się, że do rozwoju dziecka potrzebna jest pewna zmiana warunków jego życia i wtedy proponuję spotkania kogoś z rodziców z psychologiem dla dorosłych.

Gdy dzieci opowiadają komuś o terapii, to mówią o zabawie, rysowaniu, rozmawianiu o rónych sprawach, w zależności od ich wieku. Dziecko często na samym początku nie wie co jest właściwie jego problemem, wydarzenia widzi w inny sposób niż dorośli, doświadczenie tego jest jednym z pierwszych etapów spotkań. Czasem ono wcale nie musi znać nazw trudności, czasem jest to zbędne do zmiany. Dlatego ważne jest, żeby nie koncentrowało się na spotkaniach tylko wokół problemów. Gdy dochodzi do wniosku, że to ma dotyczyć tylko spraw nieprzyjemnych, to raczej odmawia dalszego przychodzenia.

Zdarza się, że dziecko czuje bunt po stracie kogoś bliskiego, nie rozumie przyczyny tego buntu, więc wyraża swoje uczucia atakując bliskie osoby, a czasem samego siebie. Poznanie uczuć, wyrażenie żalu i buntu po stracie, uwalania, zmniejsza agresję i pozwala na nowo wchodzić w bliskie relacje.

Gdy dzieci widzą trudności dorosłych, kłótnie, choroby, rozwody, często sądzą, że to one są tego przyczyną. Czują się winne, zamykają się w sobie, pojawia się smutek. Czasem odkrycie na co dziecko ma realny wpływ a na co nie, kiedy realnie ponosi winę a kiedy nie, za co ono jest odpowiedzialne a za co dorośli itp., porządkuje mu świat przeżyć i otwiera na dziecięcą radość.

To jak dziecko przeżyło sytuacje, często jest trudne do odkrycia przez dorosłych. Szczególnie, że dla niego też jest to często nieświadome. Tą płaszczyzną między innymi zajmuję się na terapii. Narzędziami, które stosuję jest właśnie zabawa, rysunek, gry, rozmowa i interpretacja tego co się pojawia w uzewnętrznianym świecie dziecka.

Problemy, którymi się zajmuję są bardzo zróżnicowane i dlatego nie da się określić długości trwania terapii. Drugim czynnikiem istotnie wpływającym na czas, jest gotowość dziecka do zaufania. Nie da się jej narzucić czy zaplanować, wynika z doświadczenia bezpieczeństwa w relacji ze mną i z ważnymi dla niego osobami.